Pewnego letniego poranka, Chuck Norris obudził się z wielkim ogonem, który uniemożliwiał mu zrobienie kopu z pół obrotu, więc postanowił go obciąć. Zadzwonił do chirurga plastycznego, by umówić się na wizytę, ale musiał na niego tak długo czekać, że aż zasnął przy telefonie. We śnie objawiła mi się Myszka Miki, która nakazała mu wyruszyć na poszukiwania peronu 9 i 3/4. Na początku wachał się, ale wyruszył na dworzec.Tak się stało że zmierzała tam tez Hermiona Granger szukać swoich przyjaciół, Chuck był oszołomiony jej pięknością podszedł do niej i pogłaskał ją. Niestety Granger nie była zwolenniczką flirtowania obróciła się i oblała go Domestosem. Zdesperowany Chuck, poszedł za przykładem piękności i wsiadł do pociągu stojącego na peronie. Minął Dracona Malfoya, który bardzo mu się spodobał i... dał mu klapsa w tyłeczek