Forum Blogowe

Kawały
T#26348
Facebook
Holly poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Czechowice- Dziedzice
Ilość edycji wpisu: 1
#142458 29.07.2008 13:33:49
Myślę, że tytuł mówi sam za siebie. Tutaj piszemy kawały.

Mam jeszcze prośbę... Nie róbcie kilku postów, tylko edytujcie stary. W ten sposób unikniemy zamieszania. Z góry dziękiwesoły
wpis edytowany 29.07.2008 13:57:10
Emilka_ Administrator 
Lokalizacja: Pułtusk
#142462 29.07.2008 13:53:25
Szkot do żony leżącej na łożu śmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie
zapomnij zgasić światła.lol
Emilka_ Administrator 
Lokalizacja: Pułtusk
#142463 29.07.2008 13:54:30
- Synku, dlaczego płaczesz? Chciałeś okręcik? Dostałeś okręcik. Czego jeszcze chcesz?
- Morza!!!zdziwionypan zielony
Emilka_ Administrator 
Lokalizacja: Pułtusk
#142465 29.07.2008 13:55:12
Idzie żółw bez skorupy po plaży i spotyka go drugi żółw i pyta:
-Ty, co ci się stało?
Na to ten odpowiada:
-Nic, z domu uciekłem.aniołek
Silva poziom 2 Administrator 
Lokalizacja: Bajkowa Kraina xD
#142495 29.07.2008 15:49:43
Siedzi w parku na ławce stary niedołężny staruszek (na oko po osiemdziesiątce) i straaasznie płasze. Przechodzi obok niego młodzieniec i pyta
-Dziadku dlaczego płaczesz?
-och dziecko, trzy dni temu poślubiłem piękną młodą kobietę jest wspaniała! super gotuje, chodzi ze mną na randki, do kina, kochamy się...
-No to w czym problem?-pyta młodzieniec.
-No bo no...zapomniałem drogi do domu smutny
loljęzorlol
Silva poziom 2 Administrator 
Lokalizacja: Bajkowa Kraina xD
#142498 29.07.2008 15:51:40
Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos:
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy "cielaczek" zamiast "kociaczek", po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał - to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka. bardzo szczęśliwy
Silva poziom 2 Administrator 
Lokalizacja: Bajkowa Kraina xD
#142500 29.07.2008 15:53:29
Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze. pan zielony
Holly poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Czechowice- Dziedzice
#142528 29.07.2008 17:53:59
Przykro mi, ale tym razem Jogurt ma racje. Już napisałam to wcześniej. Nie piszcie kilku postów, tylko 1 i później jak chcecie coś dopisać, to edytujcie.
Roki
Lokalizacja: Toruń
#142562 29.07.2008 19:50:43
rzychodzi facet z gadającym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
- Jak się nazywa drobny węgiel?
Kot odpowiada:
- Miał!!!
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie rodzaju męskiego?
Kot znowu odpowiada:
- Miał!!!
Łowca talentów wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Może ja, kurcze, mówiłem niewyraźnie?

Leci se wrona, tak się ogląda dokładnie i mówi:
- Lewe skrzydło czarne.... Prawe skrzydło czarne... - ojej! wyglądam jak Batman!!!

Jechał chłop wozem i uderzył konia batem. Koń odwraca łeb i mówi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to ci tak z kopa oddam, że się w lustrze nie poznasz!
Chłop zdziwiony:
- Pierwszy raz w życiu słyszę - żeby koń mówił!
- Ja też - przytaknął siedzący obok chłopa pies

Dwa rekiny zauważyły człowieka na desce windsurfingowej.
Jeden mówi do drugiego:
- O. I to jest obsługa. Ładnie podane, na tacy, z serwetką

Para wybrała się do Zoo pooglądać zwierzaczki.
Nagle ku zdumieniu wszystkich zwiedzających drzwi od klatki z dzikimi małpami otworzyły się i wataha wściekłych małp pobiegła w stronę wyjścia. Zwiedzający zaczęli uciekać w popłochu. Wszyscy oprócz pewnego staruszka.
Gdy sytuacja się opanowała zdumiona para zapytała dziadka:
- Panie, jak to się stało że pan się nie przestraszył, tylko spokojnie siedział?
- Łee... przyzwyczajony jestem, przez całe życie byłem kierowcą szkolnego autobusu.

Mały bocian pyta się swojej mamy:
- Mamusiu, skąd się wziąłem?
Na to mama odpowiada zaciekawionemu synkowi:
- Nie uwierzysz, ale bocian cię przyniósł...

Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada:
- Po co wogóle piłem tę kawę we wrześniu...

Spotykają się dwa rekiny:
- Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych!
- Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory rzygam medalami!

Spotkanie w lesie - lew zbiera towarzystwo i mówi:
- Teraz podzielimy się: mądre zwierzaki na prawo, a ładne na lewo.
I tak sowa biegnie na prawo, inne zwierzaki za nią, inne na lewo, a żaba została na środku
- No i co ty żaba robisz?
- No przecież się, nie rozdwoję!!!

Przychodzi zajączek do sklepu i pyta
jest chleb?
Całego nie ma są tylko połówki
to ja dziękuje.
Ta historia powtórzyła się jeszcze kilka razy aż zdenerwowany sprzedawca sam postanawia upiec chleb dla zajączka.
kiedy przychodzi znowu i pyta
jest cały chleb?
tak, opowiada sprzedawca
to ja poproszę pół!!!!!!

Idą trzy mrówki przez pustynie.
Jedna mówi: idę na wschód.
Druga: idę na zachód.
Trzecia: idę z wami!

Młody wielbłąd pyta ojca - wielbłąda:
- Tato, dlaczego mamy takie brzydkie kopytka, a koniki mają takie ładne?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie i dlatego mamy takie a nie inne kopytka, żeby nie zakopać się po kolana w piachu.
- Tato, a dlaczego mamy taką brzydką, skudloną sierść, a koniki mają taką śliczną, błyszczącą?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie, a na pustyni w nocy jest -10 stopni, w dzień +40 stopni, i taka sierść chroni nas przed takimi skokami temperatur.
- Tato, a dlaczego mamy te dwa garbu na grzbiecie, a koniki mają taki gładki?
- Widzisz, my chodzimy w karawanie i w tych garbach magazynujemy tłuszcz i wodę, żeby nie zginąć na pustyni z głodu i pragnienia.
Na to wszystko młody wielbłąd:
- Tato a na co nam to wszystko, kiedy mieszkamy w ZOO?!

Jedzą sobie świnie jedzonko w chlewie. Nagle jedna zaczęła rzygać. A inne na to:
- Nie dolewaj, bo nie zjemy!

Przyjechał kogut ze wsi do miasta. Idzie sobie ulicą i widzi jak kurczaki kręcą się na rożnie. Patrzy tak na nie i mówi:
- No proszę karuzela, opalanko, a na wsi nie ma co posuwać.
Holly poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Czechowice- Dziedzice
Ilość edycji wpisu: 1
#142658 30.07.2008 12:15:23
Śmierciożerczyni Bellatrix Lestrange's wchodzi do piekła. Spotyka tam diabła, który wyjaśnia, iż w piekle każdy musi zanurzyć się w odchodach na taką głębokość, na jaką sobie zasłużył przez całe życie, następnie prowadzi ją do sali i każe jej stanąć w odchodach po pas. Bellatrix rozgląda się na boki - i widzi Lucjusza Malfoya stojącego po kolana, Avery'ego stojącego też po kolana, Karkarova stojącego w odchodach po łydki. Nagle spostrzega Glizdogona stojącego zaledwie po kostki. Bellatrix odzywa się do diabła:
- Ty, słuchaj, Glizdogon stoi tylko po kostki, a przecież on tylu ludzi zamordował...
Diabeł patrzy i mówi:
- Ach, rzeczywiście. Glizdogon, przestań udawać i zejdź z głowy Voldemorta.




Pewien pan przechodi przez ulice i pyta napotkanego :
- Proszę pana, gdzie jest druga strona ulicy??
Napotkany :
- O tam <pokazuje na drugą strone ulicy>
Pan :
- Taaak?, A jak byłem tam to mi powiedzieli że tu!!




Pewien pan przechodzi przez ulice i pyta napotkanego :
- Proszę pana, gdzie jest druga strona ulicy??
Napotkany :
- O tam <pokazuje na drugą stronę ulicy>
Pan :
- Taaak?, A jak byłem tam to mi powiedzieli że tu!!




Profesorze, naprawdę nie chciałem wylać tego soku z dyni na pana głowę- powiedział Harry do Snape'a, który został oblany przez lewitujący puchar.
-Gryffindor traci 10 punktów.
Po odejściu profesora:
Ron:Mogłeś mu dodatkowo zatkać pucharem gębę.




i nie kawał, ale cytat z HP, który uwielbiamoczko
- Zapytajmy więc Pottera, jak by określił różnicę między inferiusem a duchem.
- Ee... no... duch jest przezroczysty...
- Och, wspaniale, Potter. Tak, to miłe, że nauczyłeś się czegoś przez prawie sześć lat. DUCHY SĄ PRZEZROCZYSTE.





**

Grupa: Uczeń
Postów: 19
Dołączył: 7-April 08
Skąd: skąd? stąd!
Użytkownik nr: 9




Snape wchodzi do klasy i mówi:
- Kto uważa że jest nienormalny niech wstanie!
Po chwili wstaje Neville.
- Dlaczego wstałeś?
- Bo mi głupio że pan tak sam stoi



Czym różni się Dudley od szczura laboratoryjnego?
- Szczur jest ssakiem inteligentnym.




Harry spotyka Rona:
– Dawno się nie widzieliśmy może się spotkamy?
– Ok – O której godzinie?
– o której chcesz
– gdzie się spotkamy?
– gdzie chcesz
– no to jesteśmy umówieni!




Dudley do mamy:
- Mamo dasz zarobić staruszkowi 5 złotych?
- A gdzie ten staruszek?
- Tam za rogiem, sprzedaje lody.



Dudleyku! Powinieneś trenować jakiś sport, ponieważ jesteś trochę za gruby!
- Mamo ja już uprawiam sport!
- Jaki?
- Wdech-wydech-gryz ! Wdech-wydech-gryz!



Pani od biologii pyta Dudleya:
- Dudleyku, wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce.
Na to Dudley:
- 2 małpy i 3 słonie.




Dudley wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
- Co ci się stało? – pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych.
wpis edytowany 30.07.2008 12:15:44
Kawały
T#26348
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!