Śmierciożerczyni Bellatrix Lestrange's wchodzi do piekła. Spotyka tam diabła, który wyjaśnia, iż w piekle każdy musi zanurzyć się w odchodach na taką głębokość, na jaką sobie zasłużył przez całe życie, następnie prowadzi ją do sali i każe jej stanąć w odchodach po pas. Bellatrix rozgląda się na boki - i widzi Lucjusza Malfoya stojącego po kolana, Avery'ego stojącego też po kolana, Karkarova stojącego w odchodach po łydki. Nagle spostrzega Glizdogona stojącego zaledwie po kostki. Bellatrix odzywa się do diabła:
- Ty, słuchaj, Glizdogon stoi tylko po kostki, a przecież on tylu ludzi zamordował...
Diabeł patrzy i mówi:
- Ach, rzeczywiście. Glizdogon, przestań udawać i zejdź z głowy Voldemorta.
Pewien pan przechodi przez ulice i pyta napotkanego :
- Proszę pana, gdzie jest druga strona ulicy??
Napotkany :
- O tam <pokazuje na drugą strone ulicy>
Pan :
- Taaak?, A jak byłem tam to mi powiedzieli że tu!!
Pewien pan przechodzi przez ulice i pyta napotkanego :
- Proszę pana, gdzie jest druga strona ulicy??
Napotkany :
- O tam <pokazuje na drugą stronę ulicy>
Pan :
- Taaak?, A jak byłem tam to mi powiedzieli że tu!!
Profesorze, naprawdę nie chciałem wylać tego soku z dyni na pana głowę- powiedział Harry do Snape'a, który został oblany przez lewitujący puchar.
-Gryffindor traci 10 punktów.
Po odejściu profesora:
Ron:Mogłeś mu dodatkowo zatkać pucharem gębę.
i nie kawał, ale cytat z HP, który uwielbiam

- Zapytajmy więc Pottera, jak by określił różnicę między inferiusem a duchem.
- Ee... no... duch jest przezroczysty...
- Och, wspaniale, Potter. Tak, to miłe, że nauczyłeś się czegoś przez prawie sześć lat. DUCHY SĄ PRZEZROCZYSTE.
**
Grupa: Uczeń
Postów: 19
Dołączył: 7-April 08
Skąd: skąd? stąd!
Użytkownik nr: 9
Snape wchodzi do klasy i mówi:
- Kto uważa że jest nienormalny niech wstanie!
Po chwili wstaje Neville.
- Dlaczego wstałeś?
- Bo mi głupio że pan tak sam stoi
Czym różni się Dudley od szczura laboratoryjnego?
- Szczur jest ssakiem inteligentnym.
Harry spotyka Rona:
– Dawno się nie widzieliśmy może się spotkamy?
– Ok – O której godzinie?
– o której chcesz
– gdzie się spotkamy?
– gdzie chcesz
– no to jesteśmy umówieni!
Dudley do mamy:
- Mamo dasz zarobić staruszkowi 5 złotych?
- A gdzie ten staruszek?
- Tam za rogiem, sprzedaje lody.
Dudleyku! Powinieneś trenować jakiś sport, ponieważ jesteś trochę za gruby!
- Mamo ja już uprawiam sport!
- Jaki?
- Wdech-wydech-gryz ! Wdech-wydech-gryz!
Pani od biologii pyta Dudleya:
- Dudleyku, wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce.
Na to Dudley:
- 2 małpy i 3 słonie.
Dudley wraca ze szkoły z pokrwawionym nosem.
- Co ci się stało? – pyta mama.
- To przez tego magika z cyrku, który podczas przedstawienia wyciągnął mi z nosa złotą monetę!
- I zostawił cię w takim stanie?
- On nie! Po przedstawieniu moi koledzy szukali następnych.